czwartek, 4 lipca 2013

Magiczny Mogador

Essaouira potrafi oczarować – i to nie tylko muzyką, choć głównie z jej powodu tym razem tam zawitaliśmy. Miasto przyciąga przyjezdnych, wabiąc wyjątkową artystyczno-chilloutową atmosferą, oferując spokój i ciszę po zgiełku i chaosie Marrakeszu.
O niepowtarzalnym uroku tego miejsca przekonać się mogli m.in. Orson Welles i Jimi Hendrix; mówi się nawet - choć to nieprawda - że hendrixowe „Castles Made Of Sand” powstało z inspiracji tym miastem.
Urok Essaouiry to wąskie uliczki medyny czy pobliski zawsze wietrzny port, gdzie można kupić ryby i owoce morza niemalże prosto z kutra rybackiego. Jednak to także, a może nawet przede wszystkim, różne detale – szum fal oceanu rozbijających się o mury mediny, samotni Berberowie w charakterystycznych płaszczach z kapturami „a’la jedi”, zamyśleni, wpatrujący się w ocean czy w końcu rybacy oprawiający złowione ryby przy wtórujących im chmarach głodnych mew.
Byłem tam już po raz trzeci i po raz trzeci tęsknię po wyjeździe…


















1 komentarz:

  1. Wyjątkowość tych zdjęć kusi, aby zobaczyć te miejsca osobiście

    OdpowiedzUsuń