poniedziałek, 28 stycznia 2013

Birmańskie wspomnienia czas zacząć...

Wbrew pozorom, wcale nie świątynie w Bagan.
To trekking z Kalaw do Inle Lake był jednym z ciekawszych momentów naszej wizyty w Birmie. I jednym z przykładów, że nie tylko cel się liczy, ale również - a może przede wszystkim - droga.
3 dni wędrowania przez "beskidzki" krajobraz, noclegi u lokalnej rodziny oraz w buddyjskim klasztorze, świetne towarzystwo i wspaniały, znający i lubiący swój fach, przewodnik.



Jeśli na swojej drodze spotkacie Charlesa, koniecznie serdecznie go od nas pozdrówcie!