piątek, 12 października 2012

zaskoczenia


Wyjeżdżając na przełomie kwietnia i maja na południe Hiszpanii, ostatnie, co sprawdzaliśmy, to była pogoda. Tymczasem... stroje kąpielowe zostały głęboko w plecaku, a pamiątką z wyjazdu okazała się "nepalska" kurtka, kupiona z konieczności w Granadzie.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz